poniedziałek, 14 listopada 2016

Zimowa dziewczyna



Zawsze szyłam aniołki z wykroju z noskiem, ale zawsze chciałam spróbować uszyć lalkę z drugiego wykroju z małą gładką buźką.
Dzisiaj wypróbowałam ten wykrój i uszyłam zimową dziewczynę, Zamiar był trochę inny ale wyszło jak wyszło.
Zimowa dziewczyna zamieszkała jak na razie na moim parapecie gdzie się nawet Ciekawie wkomponowała pomiędzy doniczkami.












Zastanawiałam się które lalki bardziej mi się podobają i jeszcze nie znalazłam odpowiedzi.  Z wcześniejszego wykroju uszyłam już kilkanaście z tego tylko jedną, tą. Ale myślę że nie ostatnią.
Jak  wiadomo Tildy mają tylko oczy nie mają ust, ale ja domalowałam jej małe usteczka i wydaje mi się że jest sympatyczniejsza,

Jeśli chodzi o wykrój, wydaje mi się że w końcowym efekcie lalka ma za małą głowę więc pewnie trochę pokombinuję jak to ja..:)

czwartek, 10 listopada 2016

Renifery


Uszyłam dwa renifery. Do świat jeszcze daleko ale w sklepach już wystawy świąteczne, w telewizji już świąteczne reklamy, to mnie nastraja do robótek świątecznych. 
Wykrój na renifery to wykrój na zająca który tylko przerobiłam. 



A to dwa braciszki





Dodatkowo uszyłam jeszcze kilka serc. Wersja przedłużona na specjalne życzenie klientki.




Czapka i apaszka.


Wycieczki z moim dzieckiem do sklepu to katorga, dlatego omijam wszystkie sklepy szerokim łukiem. 
W związku z tym iż zrobiło się zimno, a moje dziecko nie ma czapki na zimę, 
postanowiłam mu uszyć. Dlaczego nie. Wykrój zrobiłam na oko. Znalazłam skrawki polarowe i wytworzyłam piękny komplet.










wtorek, 8 listopada 2016

Zasłonki dla synka


Wczoraj uszyłam nowe zasłonki do pokoju synka. Znów trochę pokombinowałam bo materiału było za mało. Materiał to w ogóle była jakaś jedna dziwna biało granatowa zasłona na sznurkach i już od jakiegoś czasu zastanawiałam się do czego mogę ją użyć. Zasłonki połączyłam z białym a żeby było bardziej kolorowo naszyłam samochodzik. Jak to zwykle bywa, jak się rozpędziłam to uszyłam jeszcze girlandę do pokoju synka i nowe ubranko dla jednego z jego królików (oczywiście pod kolor).

Tak prezentuje się całość.









piątek, 4 listopada 2016

Koleżanka dla Zajączka XXL


Czasami tak jest że jak zaczynam szyć jedną rzecz wpadam jakby w trans i czuję niedosyt. Mam wtedy nieodpartą potrzebę wyprodukowania więcej i jeszcze więcej, szczególnie tego samego ale w różnych wersjach. Na ile mi pozwala czas na tyle całą wolną chwilę spędzam przy maszynie.

Tak było dzisiaj, wstałam rano i poczułam że muszę uszyć jeszcze jednego zajączka XXL. Tym razem w wersji dziewczęcej. I uszyłam, prawie się obiad spalił, ale zajęczyca wyszła.

Oto ona:











czwartek, 3 listopada 2016

Zając XXL

Zające szyje mi się rewelacyjnie, chyba najlepiej ze wszystkich innych uszytków. Dlatego postawiłam uszyć zająca XXL.

Dziś szybka fotorelacja.










środa, 26 października 2016

Zając Maileg




Dziś postanowiłam napisać o zajączkach Maileg. Zajączki te już dawno skradły moje serce. Często mylone są one z Tildą, ale to całkiem inna firma. Maileg to duńska firma która produkuje zabawki, ozdoby i dekoracje.  W przeciwieństwie do Tildy trudno jest zdobyć wykroje na te zabawki, ponieważ firma zajmuje się sprzedażą już gotowych produktów. Produkt sprzedawane są w Europie, USA i Kanadzie.

Wracając do zajączków,  w sieci można znaleźć dużo gotowych, pięknych zajączków, jednak poszukując wykroju już nie jest tak łatwo. Udało mi się znaleźć tylko jeden, który przewija się na kilku stronach. 



Wykorzystałam go już kilka razy.
Samo szycie jest bardzo proste. Potem tylko wystarczy zajączka ubrać i gotowe. 

Zajączki skradły nie tylko moje serce. Wczoraj dostałam zamówienie na kolejnego. Na specjalne zamówienie znów robiłam dłuższe uszy, które się bardzo spodobały na jednym z moich poprzednich zajączków.

Powstały dwie wersje Zajęczycy, która ma być prezentem dla siedmiolatki. Nie mogłam się zdecydować na wersję ubraniową. Zrobiłam dwie a klientka wybrała sobie tę która jej się bardziej podoba. Wybrała różową.

A oto zajączki ze specjalnie przedłużonymi uszami.